Warto zwrócić uwagę, iż w Dzienniku Ustaw Nr 201 poz. 1541 z dnia 30 listopada 2009 r.  ukazała się ustawa z dnia 23 października 2009 r. o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne, która zmienia dotychczasowy sposób opodatkowywania przychodów ze zbycia praw majątkowych ze świadectw pochodzenia (tzw. zielone i czerwone certyfikaty).

 

Przychody te będą teraz kwalifikowane jako przychody z działalności gospodarczej a nie – jak chciały niektóre urzędy skarbowe – jako przychody ze sprzedaży instrumentów finansowych określonych w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi.

 

Tymczasem ustawodawca nie zauważył, iż niedawno została zmieniona sama ustawa o obrocie instrumentami finansowymi (patrz: ustawa z dnia 4 września 2008 r. o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw - Dz.U. z 2009 Nr 165, poz. 1316) i zmiana ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych w ogóle nie była potrzebna, bo oczekiwany skutek polegający na wykluczeniu możliwości kwalifikacji praw majątkowych ze świadectw pochodzenia jako instrumentu finansowego nastąpił już z mocy tej pierwszej nowelizacji.


Zważywszy, że nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2010 r. (i ma zastosowanie do przychodów uzyskanych od tego dnia), natomiast nowela ustawy o obrocie instrumentami finansowymi weszła w życie w dniu 21 października 2009 r., okres pomiędzy tymi dwoma datami może być źródłem sporów fiskusa z podatnikami.


Wydaje się na pierwszy rzut oka, że chodzi tylko o niecałe 3 miesiące. Jednak biorąc pod uwagę, iż Polska z opóźnieniem implementowała Dyrektywę Mifid a zmiana definicji instrumentów finansowych wynikała już z samej Dyrektywy, Skarb Państwa może być narażony na roszczenia odszkodowawcze podatników i zwrot nienależnie zapłaconego podatku także za okres wcześniejszy (postanowienia Dyrektywy MiFID powinny były zostać implementowane do krajowych porządków prawnych państw członkowskich Unii Europejskiej do dnia 31 stycznia 2007 r.).

 

 

Ustawa wprowadza zmiany m.in. w art. 14 ust. 2 podatku dochodowym od osób fizycznych (który wymienia przychody kwalifikowane jako przychody z działalności gospodarczej) poprzez dodanie pkt 14 w brzmieniu:


„14) przychody z odpłatnego zbycia świadectw pochodzenia otrzymanych przez przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się wytwarzaniem energii elektrycznej w odnawialnych źródłach energii na wniosek, o którym mowa w art. 9e ust. 3 ustawy z dnia 10 kwietnia 1997 r. - Prawo energetyczne (Dz. U. z 2006 r. Nr 89, poz. 625, z późn. zm.).”.


Dla wskazanych przychodów w jednoczesnej nowelizacji ustawy z dnia 20 listopada 1998 r. o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne (Dz. U. Nr 144, poz. 930, z późn. zm.) przewidziano stawkę opodatkowania 5,5 % przychodu (dodając w art. 12 ust. 1 pkt 4 tej ustawy lit. c w brzmieniu: „c) przychodów, o których mowa w art. 14 ust. 2 pkt 14 ustawy o podatku dochodowym,”).


Zmiana wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2010 r. i ma zastosowanie do przychodów uzyskanych od tego dnia.

 

Nietypowe uzasadnienie projektu ustawy

 

Przed wskazaną datą 21 października 2009 r. zdarzały się przypadki uznawania praw majątkowych ze świadectw pochodzenia instrument finansowy.

 

Przykładowo Minister Finansów w piśmie z dnia 23 maja 2006 r., mając zapewne na uwadze analogię w ówczesnych przepisach definicji towaru giełdowego oraz instrumentu finansowego, wywiódł, iż: „prawa majątkowe wynikające ze świadectw pochodzenia energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii należy uznać za instrumenty finansowe nie będące papierami wartościowymi, o których mowa w art. 2 ust. 1 pkt 2 lit. e ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi” (pismo Ministerstwa Finansów - Podsekretarza Stanu z dnia 23 maja 2006 r. DD/PB2/RB-033-0200-1464/06 LexPolonica nr 412898 Biuletyn Skarbowy 2006/3, s. 22).

 

Także w uzasadnieniu omawianej nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (dalej: pdof) stwierdzono, iż:

 

„Obecny stan prawny powoduje pojawianie się wątpliwości skutkujące odmiennymi interpretacjami organów podatkowych w zakresie opodatkowania podatkiem dochodowym dochodów osiąganych ze zbycia świadectw pochodzenia energii elektrycznej wytwarzanej z odnawialnych źródeł energii - większość organów wywodzi z brzmienia art. 9e Prawa energetycznego, iż prawa majątkowe wynikające ze świadectw pochodzenia należy uznać za instrumenty finansowe, nie będące papierami wartościowymi, o których mowa w art. 2 ust 1 pkt 2 lit. e ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. Nr 183, poz. 1538, z późn. zm.) w związku z tym podlega opodatkowaniu w wysokości 19% uzyskanego dochodu (zgodnie z art. 30b ust 1 ustawy)”.

 

Ostre (jak na tekst urzędowego uzasadnienia tekstu projektu ustawy) brzmią także dalsze fragmenty druku sejmowego:

 

„Natomiast wbrew zdrowemu rozsądkowi i woli ustawodawcy (działającego zgodnie z zasadą racjonalności) przepisy prawa materialnego (Prawo energetyczne) nakazują organom podatkowym traktować przychody te tak jak przychody ze sprzedaży instrumentów finansowych określonych w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi”.

 

I następny fragment:

 

„Natomiast zgodnie z wykładnią wielu Sądów Administracyjnych świadectwo pochodzenia jest potwierdzeniem wytworzenia energii elektrycznej w odnawialnym źródle energii. Jest zaświadczeniem zawierającym między innymi dane dotyczące ilości energii, elektrycznej objętej świadectwem pochodzenia i wytworzonej w określonym odnawialnym źródle energii oraz określenie okresu, w którym energia elektryczna została wytworzona, z uwzględnieniem podziału na kwartały kalendarzowe.

Kwalifikowanie tego świadectwa (dochodów z jego sprzedaży) na równi z instrumentami finansowymi określonych w art. 2 ust 2 ustawy o obrocie instrumentami finansowymi jest nieracjonalne i wynika z błędu ustawodawcy [...].

 

To może tyle cytatów z uzasadnienia ustawy.

 

Wnioski

 

Ustawodawca najwidoczniej zapomniał, iż ustawa z dnia 4 września 2008 r. o zmianie ustawy o obrocie instrumentami finansowymi oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2009 Nr 165, poz. 1316) wprowadziła istotne zmiany w zakresie definicji:

 

1) „instrumentu finansowego” zawartej w ustawie z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. Nr 183, poz. 1538 oraz z 2006 r. Nr 104, poz. 708 i Nr 157, poz. 1119),

2) „towaru giełdowego” zawartej w ustawie z dnia 26 października 2000 r. o giełdach towarowych (tekst jedn.: Dz. U. 2005 r. Nr 121 poz. 1019 ze zm.).

 

Słusznie podniesiono w uzasadnieniu projektu cyt. nowelizacji pdof, iż kwalifikowanie przychodów ze sprzedaży praw majątkowych na równi z instrumentami finansowymi jest nieracjonalne i wynika z błędu ustawodawcy.

W uzasadnieniu projektu jednak już nie dodano, iż istnieją uzasadnione podstawy także do wskazania, iż wspomniana kwalifikacja przedmiotowych praw majątkowych narusza także przepisy Dyrektywy Mifid.

 

Szczegółową analizę zmian definicji instrumentu finansowego w odniesieniu do praw majątkowych ze świadectw pochodzenia, które wynikają z dyrektywy Mifid i płynących z tego skutków  przeprowadziliśmy w artykule „Obrót zielonymi i czerwonymi certyfikatami a zamówienia publiczne”. Nie będziemy ich zatem w tym miejscu powtarzać.

 

Dlaczego oprócz ewentualnego zwrotu nadpłaconego podatku wspomnieliśmy także o potencjalnym odszkodowaniu? W samym uzasadnieniu wspomnianej nowelizacji pdof wskazano:

 

„Obecny stan w znacznym stopniu ogranicza dostęp dla producentów energii ze źródeł odnawialnych do środków finansowych. Potencjalnych inwestorów i instytucje finansowe odstrasza brak wiarygodności i zdolności kredytowej związanej z ograniczoną możliwością wykazywania przychodów ze sprzedaży praw majątkowych (certyfikatów) jako przychodów z działalności gospodarczej, która de facto jest właśnie produkcja energii odnawialnej”.


Tak więc wydaje się, iż co do zasady potencjalne szkody mogą być precyzyjnie wyliczone i udowodnione (podobnie pozostałe przesłanki odpowiedzialności). Nie przesądzamy w ten sposób oczywiście zasadności i skuteczności roszczeń – wymagają one odrębnej analizy procesowej.


Intencje nowelizacji pdof były zapewne chwalebne. Co do zasady warto się chyba jednak zastanowić, w jaki sposób są pisane uzasadnienia projektów aktów prawnych. W interesie wszystkich podatników leży, aby sam sposób sformułowania tego uzasadnienia nie dostarczał argumentów mogących popierać roszczenia przeciwko Skarbowi Państwa.


A gdyby jeszcze proces ustawodawczy był choćby troszkę koordynowany, byłoby już zupełnie dobrze.

 


-------------------------------

 

Kwalifikacja przychodów ze zbycia praw majątkowych

ze świadectw pochodzenia na gruncie podatku dochodowego - czy Skarb Państwa powinien zapłacić podatnikom odszkodowanie i zwrócić nienależnie pobrany podatek?

 

Copyright © by Michał Głowacki 2009

 

www.ochronaklimatu.com