W kalifornijskim cap-and-trade uprawnienia do emisji zakupione z Rezerwy mogą być transferowane przez administratora na rachunek w rejestrze, który może być wykorzystywany przez instalację jedynie do umorzeń uprawnień. Takie rozwiązanie ma na celu wyłączenie możliwości zakupu po stałych cenach uprawnień z Rezerwy na cele spekulacyjne. Jednocześnie instalacje które nie są zainteresowane handlem emisjami a uczestniczą w systemie jedynie dla potrzeb umorzeń uprawnień na pokrycie własnych emisji mają zapewnione stabilne źródło dostaw uprawnień z zapewnieniem z góry określonej ścieżki cenowej.


W Modelowych Zasadach RGGI (Regional Greenhouse Gas Initiative Model Rules 12/31/08) przewidziano, iż Agencja Regulacyjna RGGI rejestruje przeniesienie uprawnień do emisji CO2 poprzez przekazanie ich z rachunku zbywcy na rachunek nabywcy dopiero w terminie 5 dni roboczych od dnia otrzymania zgłoszenia.


Czy tego typu rozwiązania są remedium na ostatnio ujawnione mankamenty systemu rejestrowego EUETS?


W projekcie ustawy o o systemie bilansowania i rozliczania wielkości emisji dwutlenku siarki (SO2) i tlenków azotu (NOX) dla dużych źródeł spalania pojawia się szczególna konstrukcja prawna jak grupa bilansująca. Ustawa wg aktualnego projektu miałaby wejść w życie już z dniem 1 stycznia 2011 r. (pierwszym rokiem sprawozdawczym będzie 2010) zatem operatorzy instalacji mogą zadawać sobie pytanie, czy warto rozważać utworzenie takiej grupy i jakie korzyści, ewentualnie mankamenty, mogą się z tym wiązać.

Oczywiście analizuję w tym miejscu jedynie projekt ustawy, wg informacji na stronie internetowej Ministerstwa Ochrony Środowiska skierowany 11 sierpnia 2010 r. na Komitet Stały Rady Ministrów.

 


EUETS ustanawia ogólny limit ilości dostępnych w systemie uprawnień do emisji, który niestety nie odnosi się do cen tych jednostek. Praktyczne skutki takiego rozwiązania są (lub będą) odczuwane przez całą gospodarkę. Czy są możliwe (i praktycznie stosowane w analogicznych systemach) inne rozwiązania w tym zakresie? Oczywiście że tak.

Np. w systemie kalifornijskim (planowanym do uruchomienia w 2012 r.) ceny będzie zasadniczo także kształtował rynek ale już dziś proponuje się zawrzeć odpowiednie zapisy prawne, iż przedział cenowy uprawnień sprzedawanych przez rząd ze specjalnej rezerwy to od 40$ do 75$ za jedno uprawnienie do emisji w okresie od 2012 do 2020 (w zależności od roku emisji i rodzaju transzy). Minimalna cena uprawnień do emisji sprzedawanych na aukcji to 10$.

Wychodzi zatem uproszczona skala ryzyka od 10$ do 75$ (do 2020 r.). Zbyt duża rozpiętość przedziału? Być może ale lepszy tak szeroki parametr, niż żaden. A poza tym są jeszcze inne interesujące mechanizmy, o których niestety nikt nie pomyślał w EUETS.


Podmiotom zajmującym się obrotem jednostkami CER i ERU sugeruję bliżej zainteresować się artykułem 11a ust. 9 Dyrektywy jw. Oczywiście ci bardziej biegli zrobili to już dawno.