Wszystkie powyższe wymagania powinny być interpretowane w myśl celów przyjętej na Wyspach polityki CCR, którymi są identyfikacja oraz nieudzielanie zezwoleń na budowę dla elektrowni, w których „nie jest prawdopodobne wypracowanie opłacalnego scenariusza dla funkcjonowania CCS”.

 

Co wydaje się bardzo ważne, projektodawcy nowych elektrowni w Wielkiej Brytanii zobowiązani będą do określenia projekcji cenowych uprawnień do emisji CO2, dla których CCS jest „ekonomicznie wykonalny” oraz do uzasadnienia, iż wskazany poziom cenowy może zaistnieć w trakcie okresu eksploatacji proponowanej elektrowni. Wydaje się, iż tę część należy uznać za największe wyzwanie w toku analizowanej oceny.

 

Jest raczej oczywiste, iż takie przewidywania są obecnie obciążone znacznym stopniem niepewności. Niepewność tę wzmagają obecne plany  szybkiej budowy pan-europejskich sieci przesyłowych, które umożliwią powstanie kontynentalnego rynku energii elektrycznej. W zależności od tempa i skuteczności realizacji tych projektów, prognozy cenowe energii elektrycznej bazujące na dość jednak dotychczas odizolowanych niektórych rynkach krajowych, mogą okazać się częściowo nieaktualne  (zobacz np. dokumenty Komisji Europejskiej MEMO/10/582 i IP/10/1512 z 17 listopada 2010).

 

Powyższe prowadzi do wniosku, iż transgraniczne transfery energii elektrycznej „zielonej”, „czarnej” i każdego innego koloru mogą niedługo być znacznie łatwiejsze niż dotychczas i, konsekwentnie, wywrócić do góry nogami wszelkie wcześniejsze prognozy i szacunki cenowe.

 

Jeżeli wziąć to pod uwagę, to uzasadnienie ekonomicznej opłacalności CCS (dla której prognozy cenowe uprawnień do emisji CO2 jak i różnych rodzajów energii elektrycznej mają kluczowe znaczenie) może być jeszcze trudniejsze.