Wracając do tytułowego pytania: biorąc pod uwagę ryzyka prawne i regulacyjne, jakie wiążą się z ewentualnym wykorzystaniem CER do rozliczenia emisji po 2012 r. w stosunku do, w miarę jasnej, sytuacji prawnej w tym zakresie w stanie prawnym w drugim okresie rozliczeniowym, logika wskazywałaby, iż w miarę zbliżania się do 2013 r. spread pomiędzy EUA (jako stosunkowo pewnym aktywem) a CER, powinien się powiększać.

Może to mieć miejsce, o ile Komisja Europejska nie podejmie działań w celu "uspokojenia rynku" i wcześniejszego przyjęcia aktów prawnych przewidzianych np. przez wspomniany art. 11a ust. 9 Dyrektywy.

Oczywiście jednak nie przyjmę żadnej odpowiedzialności, ani moralnej ani prawnej, za konsekwencje czyjegokolwiek praktycznego zastosowania się do mojego poglądu na temat tendencji w zakresie kształtowania się spreadu ;-)

Na wysokość speadu mogą bowiem wpływać także inne czynniki.